
naszamagnolia.mojabudowa.pl - od 22-12-2009 blog czytało 9661, (wpisów: 39, komentarzy: 76, obserwuje: 11) |
| Projekt domu: MAGNOLIA | autor: Marek Oczkowski | zobacz budujących | zobacz w IGN Projekt | zobacz w Domfort |
| budynek: wolno stojący, parterowy z poddaszem bez piwnicy | technologia: murowana | |
| Liczba blogów: | 5015 |
| Liczba wpisów: | 73633 |
| Liczba komentarzy: | 272407 |
| Liczba zdjęć: | 217913 |
| Użytkownicy online: | 300 |
Wczoraj miała być ekipa i dokończyc fundameny i... porażka. Nikt nie przyjechał a odebranie telefonu to chyba zbyt trudny wyczyn
.
No brak mi słów, ja specjalnie po nocce nie spałam, pojechałam na budowę i ... tylko sie wkurzyc można i nic wiecej![]()
Plus taki, że wyfociłam cały plac boju.
I jak zobaczycie ile nam się płyta zapadła... szok


















![]()
P.S. Piękny domek macie@@@
Przeżyłam szok, ponieważ zadzwonił do mnie nasz wykonawca z pytaniem czy może zakupić kołki do mocowania styropianu. Po tej całej telefonicznej batali, byłam w szoku, że sam zadzwonił![]()
W każdym razie jutro poprawią mocowanie styropianu. Oczywiście podwójna robota ponieważ, specjalnie kupiliśmy droższy klej do tego, a i tak się odkleił od bloczków
Więc będą go montować na kołakch. Dodatkowo kazałam mu zakupić takie końcówki, aby folia kubełkowa nie odpadała przez gwożdzie. Wiecie o co mi chodzi, takie jakby podkładki.
No i mają jeszcze nawiercić otwory w płycie fundamentowej, celem sprawdzenia czy nie ma luki pomiędzy nią a wypełnieniem. Jesli będzie to kierownik budowy powiedział, że będzie trzeba coś z tym zrobić. A jeśli nie to ok.
A tu taka fatalna pogoda
Ale coż, gdyby szanowny Pan wykonawca był łaskaw się szybciej za to zabrać, teraz by mu paluszki nie marzły...
A to co ostatnio wycieli i wykopali, pozostaje niezabetonowane do wiosny, żeby się wszystko samo ubiło. Wówczas będzie robiona wylewka i spojenie płyty fundamentowej, którą rozcieli.
No więc byli budowlańcy. Rozkopali fundalenty z boku i z góry. Niestety nie mam zdjęć - nad czym ubolewam, ale mąż nie należy do fanów pstrykania.
Ale przechodząc do meridum - była załamana rura kanalizacyjna, na kolanku łączącym. Nie daleko od ścianki fundamentowej więc nie trzeba było dużo kopać. Wymieniono kolano, sprawdzono drożność. Po wlaniu szklanki wody.... szklanka wylatuje, więc kanalizacja hula na całego![]()
Muszę sama pojechać i zobaczyć jak to wygląda.
Ale ufff....kamieńz serca, że udało się to w miarę bezboleśnie załatwić.
Po niezliczonych telefonach do wykonawcy, milionie usprawiedliwień, niespełnionych obietnic i wielu, wielu nerwach - jutro ekipa ma się stawić na budowie.
Hmm... co to będzie?? Mam nadzieję, że pogoda dopisze. Zobaczymy co odkryja w naszych fundamentach. Daję im ostatnią szansę, jak oleją temat, wkraczam na inną drogę. Już nie będzie tak przyjemnie.
Swoją drogą, radzę im żeby wszystko sprawnie załatwili i zgodzili się na nasze warunki. Mąż jedzie na budowę prosto po nocnej zmianie, będzie nie wyspany, a wtedy to i ja wolę mu schodzić z drogi. Ja niestety cały dzień spędzę w pracy((
I Nagroda w konkursie na Budowlany Blog Roku 2009
Wyróżnienie w konkursie na Budowlany Blog Roku 2008
www.magnolia0joaska.mojabudowa.pl - wpisów: 1358








